Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 marca 2012

Broszka z sutaszu

na zamówienie. Miała być we filetach tylko nawet w sklepie nie znalazłam jasnego więc musiałam wykorzystać to co miałam. Mam nadzieję, że Kasi się spodoba:) Oczko to noc kairu choć tutaj tego nie widać, a szkoda bo kamień sam w sobie ładny.


wtorek, 28 lutego 2012

Sutaszowa zawieszka

hmm... jak tu nie być posądzoną o schizofrenię? Wiem, że żadnego ładu nie ma w tej mojej dłubaninie, ale jak się czegoś robi za dużo, to nuuuda gwarantowana!!! Podziwiam dziewczyny, które są wierne jednej technice, ale ja tak nie potrafię. Wczoraj więc zanim wyszłam malować jajca wykręciła zawieszkę:) Nie, żebym nie miała co założyć.


 A tu do kompletu dla mamuśk,i skoro ma urodzinki to wręcz wypada:)

No i po kim moje zamiłowanie do czerwonego koloru:)?

poniedziałek, 6 lutego 2012

Zawieszka z sutaszu

mały powrót do sznurków, bo oczko już miało jedną formę-nietrafioną i czas przyszedł, żeby mi się spodobało. Wiem, że to zawsze kwestia gustu, ale mnie wystarczy jak spełnia moje kryteria "ładności":)

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Wisior z sutaszu

co to miał być ozdobą na torebkę filcową/ klient nasz Pan- zwłaszcza jak to jest osobista siostra/.

niedziela, 27 listopada 2011

Broszka z sutaszu

a w tzw międzyczasie wykręciłam kolejną broszkę, żeby zdementować plotkę, ze nie robię broszek- tyle chyba już wystarczy dowodów:)?

niedziela, 13 listopada 2011

sobota, 5 listopada 2011

Broszka z sutaszu

kolejna zrobiona w tzw. wolnej chwili. Noc kairu, która bardzo ładnie się świeci w słoneczku.


wtorek, 1 listopada 2011

Kolczyki z sutaszu

tym razem stokrotki/ środeczki się nie zgadzają kolorystycznie, ale biologia jest mi bardzo odległa i tylko takie mam skojarzenia/. Ponoć do czarnych włosów ma się nieźle komponować- czas pokaże:)

piątek, 28 października 2011

poniedziałek, 17 października 2011

Kolej sutaszu

Jest to ponoć zabawa dla cierpliwych, do których nigdy się nie zaliczałam. Okazało się, że życie zweryfikowało moje poglądy i oto kilka przykładów wydzierganych w długie wieczory. Część już dawno uzyskała swojego nabywcę, ale parę fotek się zachowało.
Jednym się podoba inni lekko zdziwieni, ale w końcu o zabawę chodzi więc wszystko jest OK.