tym razem udało mi się namówić/ choć ciężko było/ 4 Gwiazdy, które przyszły się ze mną pobawić. Oczywiście każda wyszła ze swoim i to niejednym, ale myślę, że było bardzo sympatycznie. Szkoda, że nie ma więcej takich osób, które lubią rękodzieło we wszelakich jego postaciach.
tak jak obiecałam, końca nie widać, bo szmatki pojawiają się więc kręcimy dalej. Efekt jest taki szybki więc bardzo podoba mi się ta zabawa:) Dzięki Grodziu za podpowiedź, sama nie wykombinowałabym.
obiecałam Grodzi, że jak się tylko wyrobię to spróbuję wydziergać kwiatki z tkaniny, bo nie ukrywam, że mi się u niej bardzo spodobały. Już z pierwszego byłam dumna, przy kolejnym potwierdzam- to nie jest wcale trudne, a efekt szybciutki. Dzięki za linka, bez tego byłoby trudno:) Polecam wszystkim niekoniecznie zaawansowanym!!!