środa, 18 czerwca 2014

Róg obfitości

Jak to inaczej nazwać? Najpierw pojechałam do Wrocka i bez wielkiego proszenia dostałam gadżety do robienia karteczek od Czarownicy http://www.papierkowo.com/ Tutaj pokazuję tylko te skończone,a  drugie tyle czeka na wykończenie. Jak widzicie karteczki nie mogę nie wyjść z takimi dodatkami- dzięki Agusia :)


A później przyjechał do mnie serwetnik wprost z Paryża- jeszcze ciepły i kajecik śliczniutki. Moja słabość do tego miasta jest wielka i wiąże się z wieloma pięknymi wspomnieniami- dzięki dziewczęta:)!




Jak widzicie Mikołaj nie zawsze jest 6 grudnia- na szczęście!!!

9 komentarzy:

  1. hoho jakie cuda dostałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że w czerwcu Mikołaj na bogato!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja Mikołaja mam na co dzień:) nieźle się ustawiłam co nie???:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak widzę, że znowu masz lepiej:( gdzie tu sprawiedliwość pytam grzecznie??? mam tylko nadzieję, że nie zabiera Ci nocy i jest nadal taki grzeczniutki- ludzie to maja farta-moje zabierały cały dzień i jeszcze pół nocy, ale... na szczęście to już przeszłość- buziole

      Usuń
  4. Ale wspaniałości! Prawdziwe cudeńka dostałaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne prezenty:)Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń