Wklejam troche gliny, bo nadal to najwieksza frajda
Jeżeli coś Ci się spodobało i też masz ochotę zostać posiadaczką to pisz śmiało na maila:) Zapraszam do współpracy!
piątek, 25 listopada 2016
środa, 16 listopada 2016
Całe wieki
Dokładnie tyle minęło od kiedy coś wrzucałam. Zmobilizowała mnie jedna sympatyczna osoba, która chciała coś pooglądać a niekoniecznie jej po drodze przez KK :) Mówisz i masz!
To ostatnie wianki niekoniecznie świąteczne

Do tego jeszcze odrobina "garcolepnictwa"
- czyli tego co uwielbiam robić w środę !!!
Mogę się bawić gliną dowolnie, ale i tak najbardziej lubię robić garnki :)
Pozdrawiam jeżeli ktoś jeszcze tu zagląda.
To ostatnie wianki niekoniecznie świąteczne
Do tego jeszcze odrobina "garcolepnictwa"
- czyli tego co uwielbiam robić w środę !!!
Mogę się bawić gliną dowolnie, ale i tak najbardziej lubię robić garnki :)
Pozdrawiam jeżeli ktoś jeszcze tu zagląda.
środa, 31 sierpnia 2016
Wakacje skończone album gotowy
Wiele się nie narobiłam, bo wystarczyło uzupełnić. Oto parę kartek do wglądu
DO tego oczywiście jeszcze karteczki
DO tego oczywiście jeszcze karteczki
czwartek, 4 sierpnia 2016
Kolejny album
Tym razem był to pomysł na prezent urodzinowy. Z tego co wiem już doszedł i ponoć się spodobał. Sama z ciekawoscią zobaczę jaki będzie efekt końcowy, bo to osoba bardzo kreatywna :)
Takie są okładki, bo wyjazd ma być nad morze
Na koniec zajawka z lepienia pierogów z jagodami. Oczywiście były bardzo dobre :)
wtorek, 2 sierpnia 2016
Szaleńcy z Niniwy znowu w drodze
To już 10 wyprawa rowerzystów; 8 tygoni, 7500 km na rowerach- nikt o zdrowych zmysłach nie podejmuje się takiej rzeczy, a jednak. 40 śmiałków już śmiga i jutro przekroczą granicę Polski. Zachęcam do codziennego podglądania ich wyczynów, a wszystko w imię MIŁOSIERDZIA BOŻEGO :) http://niniwateam.pl/2016/08/01/rrrrrozpoczynamy-relacje/
Ta po prawej to Paulinka- szalona dziewczyna z Siedlec :)
Ta po prawej to Paulinka- szalona dziewczyna z Siedlec :)
Spinaczki
Zobaczyłam i musiałam spróbować choćby w nocy, bo przecież ładne, a takie proste.
Teraz się chwalę/ choć nie wiem czy powinnam/ nalewkami, bo ponoć do spożycia będą się nadawały dopiero za 6 tygodni. Pierwszy raz w życiu to uczyniłam i dlatego jest spora obawa.
I koniecznie pochwalę się karteczką, którą dostałam od koleżanki, która nie lubi robić kartek, ale chciała stanąć na wysokości zadania i wyszło super :) dzieki Marzenko
Dostałam również kwiatki prosto z połoniny w Bieszczadach. Muszą się koniecznie znaleźć w moim tegorocznym albumie wakacyjnym :) To jedyny sposób, żeby przetrwały
To tyle różności na dziś- pozdrawiam serdecznie i wakacyjnie.
czwartek, 28 lipca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)