Tym razem już ostatni z rodziny, bo się bluza skończyła, a ja takich deseni nie zaposiadam. Tym razem to podusia dlatego jest głowonóg:)
Jeżeli coś Ci się spodobało i też masz ochotę zostać posiadaczką to pisz śmiało na maila:) Zapraszam do współpracy!
środa, 8 sierpnia 2012
wtorek, 7 sierpnia 2012
Latająca krowa
Wiem, w książce wygląda całkiem spox, ale jak się za nią zabrałam/ na wyrażane życzenie Czarownicy http://www.papierkowo.com/ to powiem szczerze- PRZEROSŁA MNIE. Części od czorta, szyje się tak sobie znaczy nie znam się na tym i tyle! Cały retusz pozostawiam przyszłej właścicielce, bo ma cudne farbki do tkanin, a ja nie:)
Znaczy krowa jaka jest każdy widzi/ chociaż po kolorze może:)?
Znaczy krowa jaka jest każdy widzi/ chociaż po kolorze może:)?
Wygrane candy
Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu okazało się, że wygrałam w candy u Kasi http://kasiulkoweprace.blogspot.com/. Ostatnio jakoś tak nasze losy z Kasieńką sie splatają, a w weekend mamy być na pikniku u Grodzi- dzięki za jego organizację na pewno będzie super- gdzie będę mogła zobaczyć na własne oczęta wisior. Dzięki współlokatorce za szczęśliwe losowanie!
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
Torebki
Ok czekam na komentarz po czorta mi tyle torebek? Jednak jakoś tak wychodzi, że biorę coś do ręki i torebka jak nic. Tym razem moja Muti się przysłużyła robiąc na kilogramy kwiatki ze swojej nowej dostaniętej książki. Coś trzeba było z nimi zrobić więc... wyszły torebki- a to zaskoczenie:) Oczywiście, że nie zostawiam ich wszystkich u siebie, bo metraże na to nie pozwalają, a szkoda:(
Pierwsza powstała z maków, bo trzeba je było do czegoś przyczepić. Dostało się czarnej szmatce.
Druga bo nie było gdzie bratków umieścić, a urzekły mnie bardzo:) Pod nożyczki poszedł sweter biały dla kontrastu.
Ha... tym razem to nie koniec, bo obiecałam małemu przyjacielowi "zośkę" więc skoro słowo się rzekło...
i jeszcze przed wyjazdem lew, bo co zrobić z bluzy, która wygląda jak lew??? Dla mnie wyszło tyle, że zwierzę trza wykręcić, a efekt...może ktoś rozpozna:)?
To już koniec pracoholizmu weekendowego. Mam nockę na wymyślenie co dalej:):):)
Pierwsza powstała z maków, bo trzeba je było do czegoś przyczepić. Dostało się czarnej szmatce.
Druga bo nie było gdzie bratków umieścić, a urzekły mnie bardzo:) Pod nożyczki poszedł sweter biały dla kontrastu.
Ha... tym razem to nie koniec, bo obiecałam małemu przyjacielowi "zośkę" więc skoro słowo się rzekło...
i jeszcze przed wyjazdem lew, bo co zrobić z bluzy, która wygląda jak lew??? Dla mnie wyszło tyle, że zwierzę trza wykręcić, a efekt...może ktoś rozpozna:)?
To już koniec pracoholizmu weekendowego. Mam nockę na wymyślenie co dalej:):):)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających!
sobota, 4 sierpnia 2012
Bransoletka
Napatrzyłam się na stronce http://ystinowo.blogspot.com/ jakie śliczne cosie można zrobić z różniastych koralików, które się szwendają po chałupie. Wygląda prosto, ale to nie tak do końca. Wymodziłam wprawdzie bransoletkę/ raz musiałam wszystko ciąć, bo sznurki za krótkie:(/ ale zaiste nie będzie to ostatnia praca. Podoba mi się zabawa i pewnie pójdę za ciosem.
Przy okazji aniołki dla dobrych ludzi:)
i jakiś taki robaczek do mojego telefonu, bo aniołek pendraka obsługuje.
Miłego weekendu wszystkim odwiedzającym życzę- papatki:)
Przy okazji aniołki dla dobrych ludzi:)
i jakiś taki robaczek do mojego telefonu, bo aniołek pendraka obsługuje.
Miłego weekendu wszystkim odwiedzającym życzę- papatki:)
piątek, 3 sierpnia 2012
Kocia wymianka
Jak już dorwałam się do kompa/ nie ma to jak zabrać zasilacz, a zostawić lapka w domu:(/ to błądzę sobie na luziku po ulubionych blogach i co widzę....:) Kocia wymianka już ogłoszona więc lukam do Ani http://aniajura.blogspot.com/ bo może Ona wie co ja dostałam? Znaczy, że dostałam to wiem z karteczki w skrzynce, a i Kasia http://kasiulkoweprace.blogspot.com/ napisała, że wysłane. Patrzę i oczy mi się od razu uśmiechnęły, że najładniejszy KOT przyszedł właśnie do mnie. Wiem, że mam tylko fotkę, ale o brzasku pogalopuję na pocztę i na pewno Go odzyskam. Dziękuję za organizację i wybranie właśnie TAKIEJ PARY- to się nazywa fart!
Jeżeli nikt się nie pomylił to ta śliczna torba jest moja

Natomiast ode mnie do Kasi powędrował taki kot

Fotki ściągnięte, bo swoich nie posiadam- sorki:(
Jeżeli nikt się nie pomylił to ta śliczna torba jest moja

Natomiast ode mnie do Kasi powędrował taki kot

Fotki ściągnięte, bo swoich nie posiadam- sorki:(
Szklarska Poręba
Nie ma to jak decyzja chwili- jedziemy na górki i już rano siedzę w samochodzie. Padło na Szklarską Porębę, bo jest tam naprawdę pięknie w górkach. Oczywiście nie jakieś tam szczyty wysokie, ale i tak było cudnie. Pogoda jak marzenie, trochę słonka trochę chmurek więc tupanie wyszło doskonale. Najbardziej jednak urzekła nas Samotnia, gdzie człowiek pada na kolanka z wrażenie/ bo ze zmęczenia to niekoniecznie:)/
Czy ktoś nie ma takiej fotki pod Kamieńczykiem w swoim albumie?
Strumyki i potoczki jak z widokówek
i jak się nie zachwycić muchomorkiem?
Polecam wszystkim, którzy nie startują w zawodach MISTRZ ZDOBYWANIA SZCZYTÓW!
Czy ktoś nie ma takiej fotki pod Kamieńczykiem w swoim albumie?
Strumyki i potoczki jak z widokówek
i jak się nie zachwycić muchomorkiem?
Polecam wszystkim, którzy nie startują w zawodach MISTRZ ZDOBYWANIA SZCZYTÓW!
Subskrybuj:
Posty (Atom)















