czwartek, 14 marca 2013

Zameczek

Tym razem niebieski, gdyż przyszła właścicielka powiedziała, że lubi wszystkie kolorki. Taki akurat był pod ręką:) Został wręczony i okazało się, że przypadł do gustu z czego się bardzo cieszę:)


poniedziałek, 11 marca 2013

Torbiszon na łyżwy

Wiem, wiem sezon już zamknięty skoro słoneczko wypala oczęta, ale właśnie z tego powodu stwierdziłam, że pakowanie łyżew do kolejnej reklamówki, która się rozwali nie ma sensu. Wzięłam oczywiście stare jeansy/ oczywiście nie wszystkie są moje/ i uszyłam torbiszona z długim zamkiem, żeby się dobrze wkładało do środka. Czy spełni moje oczekiwania??? Powiem Wam za rok, bo wcześniej nie będę mogła przetestować:) Na fotce już z zawartością w środku.


Oczywiście uszyta zanim maszyna zaczęła żyć swoim życiem:)

sobota, 9 marca 2013

Podusia

Okazała się idealna do czytania wieczorkiem, żeby mój kręgosłup nie narzekał:) Pewnie Czarownica ją rozpozna bez pudła, bo to recykling- no jak tu wyrzucić takie kolorowe szmatki powiedzcie sami??? To jedna z niewielu rzeczy, która nie musi wyglądać, ale za to jest bardzo przydatna.



Nie uwierzycie, bo sama bym pewnie też miała wątpliwości:( Siedzę sobie 2 dni temu w pokoju przy kompie i słyszę tututu.. jako, że robią nam remont instalacji elektrycznej w bloku to odgłosy mnie nie dziwią, ale...20 z groszem to przesada! Idę lekko poirytowana i ku mojemu zaskoczeniu odgłosy odchodzą z pokoju gdzie stoi maszyna, a raczej szyje maszyna. W domu byłam solo więc....hmmm nic na stopkę nie spadło. Ja rozumiem dziwne zjawiska, ale żeby tak sama? Chyba gorsze jest to, że będę musiała dziewczynę wysłać do kurortu, bo wolę sama decydować co i kiedy jest szyte w moim domu!!!

piątek, 8 marca 2013

Torebka

A właśnie, że to nie jest druga nogawka tych samych portek tylko zupełnie inna para:) Poszłam jak zwykle za ciosem i powstała taka jakaś całkiem inna. Mieści sporo, bo ma jeszcze obszerniejsze wnętrze!





wtorek, 5 marca 2013

Huuuuuuuuuuuurrrrrrrrrraaaaaaa!

Najbardziej cieszą mnie prezenty trafione, a jak się jeszcze okaże, że to niespodzianka to podwójnie:) Jakież było moje zdziwienie wczoraj gdy otworzyła skrzynkę wieczorem wracając z pracy styrana jak koń po rodeo??? Patrzę,  a tu koperta z cosiem. Oczywiście, że nie wytrzymałam do 3 piętra tylko od razu musiałam zajrzeć co tam jest- CUDA!  Ala z http://domzmozaikami.blogspot.com/ postanowiła zrobić mi niespodziankę- dzięki piękne za wszystko! Tym bardziej, że jak wszem wiadomo wężyki koralikowe są dla mnie magią tajemną.

I JAK TU NIE POWIEDZIEĆ, ŻE ŻYCIE JEST PIĘKNE???






Od tygodnia powinnam zmienić nazwę blogu np. na NA BUDOWIE:( Panowie z młotami szaleją po klatce i ryją wszystko co jest z wiązane z wymianą instalacji elektrycznej- oszaleć można!!!!!! O Kurzu nie wspomnę, bo mi się nóż w kieszeni otwiera:(

niedziela, 3 marca 2013

Sutasz

Tak dla rozrywki mały powrót do sutaszu, żeby nie było, że zaniedbuję:) Tym razem coś w pomarańczu, bo ostatnio stwierdziłam, że jeszcze w tym kolorze niczego nie mam i to jest poważny błąd:) Jakieś takie indiańskie klimaty.


piątek, 1 marca 2013

Torebka

 Hmmm wiem, nudą powiało, bo temat zdarty jak stara płyta. Teraz jakaś taka niewielka/ jak dla mnie/, ale się wykluła i gwarantuję- naprawdę można się w nią spakować, choć jest trudno.