wtorek, 12 czerwca 2012

Aniołek

i nie tylko, bo ostatnio rozpędziłam się wielokierunkowo- kompletny brak organizacji czy jak?Najpierw aniołek dla kogoś specjalnego- hurrra spodobał się!!!


Później koszyk na półkę  w celu zapanowania nad bałaganem drobiazgów- co chyba jest nierealne niestety:( Może doczeka się pomalowania, ale to nic pewnego więc taki golutki póki co:)


I jeszcze biedronka mojej mamuśki, która wygląda tak!


Na koniec nowy pasek do zegarka. który czeka na synka, żeby wstrzelił zatrzaski, bo albo siły brak, albo technika nawala:( Jak znam życie to pewnie to drugie!!!






To dowód na fakt, że się nie opinkalam- no dobrze, pracą trudno to nazwać, ale zawsze eliminujemy lenistwo wrodzone zresztą:) Pozdrawiam serdecznie zaglądających i komentujących:):):)

6 komentarzy:

  1. Jakie obijanie toż to same czasochłonne zajęcia Cię wciągnęły z pięknym efektem zresztą :)(nie wspominając o uroczej biedronce :) )

    OdpowiedzUsuń
  2. nieźle się opinkalasz:)) bardzo pracowicie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to już mają pracoholicy niestety:(

      Usuń
  3. ta biedrona podbiła moje serce :))))gratuluję talentu :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. matko jedyna jakie cudowności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że wystarczy tylko odrobina chęci:) gwarantuję sukces murowany i jaka frajda!!! buziole pa

      Usuń