środa, 16 października 2013

Torbiszonek

Tym razem pewnie zauważycie, że się lekutko rozpędziłam z tkaniną, ale jak się kupuje 4 zasłony to.... chwilo trwaj:). Wzięłam parę szmatek jeansowych, bo się plątały po chałupie i przepikowałam kwiatki- jedno popołudnie i od razu frajda. Zostało jeszcze sporo więc muszę pomyśleć co z tym zrobić dalej?:) Pozdrawiam zaglądających
Przód

 Tył


7 komentarzy:

  1. Widzę, że torebki, kosmetyczki to Twoja kolejna specjalność po kwiatowych dekoracjach. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna torba. I chyba sporo mieści?

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna świetna torba w Twoim wykonaniu! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Te torbiszonki super Ci wychodzą, piękna jest:)

    OdpowiedzUsuń